Wieniec adwentowy już zrobiony. Wianek robiłyśmy przez kilka dni. Nie obyło się bez kłopotów. Na początek musiałam mieć bazę - wymyśliłam, że będzie to styropianowy wieniec. Obeszłam znajome sklepy, które mają tego typu rzeczy i w żadnym nie było. Wszyscy mieli mieć dostawy za trzy dnia ale to już było by za późno. Ale moja główka pracuje bardzo intensywnie i od razu pomyślała o styropianie który kilka dni wcześniej przytaszczyłam do domu (oby moje zbieranie nie przemieniło się w zbieractwo - obecnie na kanale TLC emitowany jest program "Kolekcjomania", o ludziach którzy opadli w zbieractwo. Jest to choroba ale myślę, że osoby zajmujące się robótkami mają jej nie szkodliwe syndromy ;) Większość z nas musi coś tam mieć, kupić czy przynieść i zbiera różniste bardziej lub mniej przydatne rzeczy). Do cienkiego kawałka styropianu przyłożyłam talerzyk i odrysowałam kółko - 3 szt. Następnie przyłożyłam spodek i na środku koła odrysowałam go. Brzegi wycinałam nożyczkami (styropian był na tyle cienki że nożyczki dały mu radę) a środek wycięłam nożem.
Następnie skleiłam trzy obręcze i oszlifowałam je by nadać kształt pół walca - tak powstała baza wieńca. Kolejne etapy to owinięcie wianka zielonym papierem oraz zamocowanie świeczek. Na samym końcu przyklejałyśmy sklejone wcześniej bukieciki z liści. Do ozdobienia wianka użyłyśmy czerwonych kwiatków, które też wcześniej wycięłyśmy z dziurkacza i skleiłyśmy. Tak powstało poniższe dzieło.
Wianek nie jest dopieszczony bo to dzieło 7- latki. Świeczki które miałam w domu i użyłam trochę były krzywe.
Zbliżenie.
W moim Świątecznym Sal'u widać postępy. Zostało nie wiele do wyszycia ale na chwilkę porzucam ten obrazek (bo już zaczęło mnie denerwować wyszywanie jelonków - na szczęście został jeszcze jeden do wyszycia). Do świąt powinnam zdążyć go wyszyć i zaprezentować. W blogu zabawy można zobaczyć postępy wyszywania uczestniczek. Nieliczne już ukończyły swoje prace. Ja jestem mile zaskoczona różnorodnością prac. Nie wiele dziewczyn wyszywa wzorek takim samym kolorem lub na takiej samej tkaninie. Są to decyzje podjęte przez dziewczyny które przy wyborze kolorów kierowały się indywidualnym gustem.
Oto mój obrazek w obecnej chwili.
Mam na imię Iza. Od kilku lat wciąga mnie coraz bardziej scrapbooking, wciąga i wciąga. Inne robótki też praktykuję dlatego znajdziesz tutaj przekrój mojej wytwórczości.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL Świąteczny 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL Świąteczny 2011. Pokaż wszystkie posty
piątek, 18 listopada 2011
środa, 2 listopada 2011
Mój słownik domkowy i Świąteczny SAL.
W poniedziałek dotarła do mnie wyczekiwana przesyłka. Mam kompletny już Słownik Domkowy. Dziś pokaże Wam to co wyszyły dla mnie dziewczyny choć jest jeszcze nie wyprany i niewyprasowany.
Tak się spieszyłam z wyszyciem mojej części słownika, że nie wyszyłam swojego nicka (choć wyszywałam moje inicjały Iza N-P - tak jak zazwyczaj się podpisuję). Musze to nadrobić przed wypraniem haftu. Zrobiłam również zdjęcie tej zwykle nie widocznej strony haftu czyli tyłu.
Poczytałam też zapiski, które poczyniły dziewczyny w moim zeszycie przygotowanym do tej zabawy. Znalazłam w nim m.in. widokówki.
Chciałabym podziękować Wszystkim za udział w zabawie. Mamuśce za zorganizowanie RR i że pomimo "przeszkód na które nie miała wpływu" dalej kontynuuje zabawę. Jestem bardzo zadowolona, że mam już pierwszy obrazek, który zawiśnie w domu który będziemy chyba jednak budować. Taka zabawa to świetny pomysł by mieć obrazek stworzony przez kilka osób. Z moich wyliczeń wynika, że będę wyszywać jeszcze jeden domek (nr 7). Swoje podsumowanie zabawy zrobię po wyszyciu właśnie tego domku.
Wyszywam sobie w wolnych chwilach SAL-owy domek. Pokażę Wam dwa zdjęcia z wyszywania kolejnych etapów.

Tak się spieszyłam z wyszyciem mojej części słownika, że nie wyszyłam swojego nicka (choć wyszywałam moje inicjały Iza N-P - tak jak zazwyczaj się podpisuję). Musze to nadrobić przed wypraniem haftu. Zrobiłam również zdjęcie tej zwykle nie widocznej strony haftu czyli tyłu.
Poczytałam też zapiski, które poczyniły dziewczyny w moim zeszycie przygotowanym do tej zabawy. Znalazłam w nim m.in. widokówki.
Chciałabym podziękować Wszystkim za udział w zabawie. Mamuśce za zorganizowanie RR i że pomimo "przeszkód na które nie miała wpływu" dalej kontynuuje zabawę. Jestem bardzo zadowolona, że mam już pierwszy obrazek, który zawiśnie w domu który będziemy chyba jednak budować. Taka zabawa to świetny pomysł by mieć obrazek stworzony przez kilka osób. Z moich wyliczeń wynika, że będę wyszywać jeszcze jeden domek (nr 7). Swoje podsumowanie zabawy zrobię po wyszyciu właśnie tego domku.
Wyszywam sobie w wolnych chwilach SAL-owy domek. Pokażę Wam dwa zdjęcia z wyszywania kolejnych etapów.
Niektóre dziewczyny "zazdroszczą" postępów wyszywaniu tego obrazka. Nie mają czego. Mi już zdarzyło się kilka razy próć i teraz uwaga znalazłam kolejne błędy. Poniżej zamieszczam zdjęcie wzoru na którym zaznaczone są miejsca (zielone kółka) na które należy zwrócić uwagę.
wtorek, 25 października 2011
Świąteczny SAL 2011 - cz. IV - kolejna odsłona.
Nie startuję w żadnych wyścigach, wyszywam kiedy się da, bo mam tez chęć. Obecnie mój obrazek wygląda tak:
Znalazłam kolejny SAL. Tym razem są to cztery głowy Pań - każda na inną porę roku. Najbardziej znana jest ta z motylami. Nowa zabawa to SAL z Madame. Nie będę szaleć, na razie odpuszczam - mam dosyć zobowiązań na ten rok - może w przyszłym roku, zobaczymy.
Leci do mnie szuflada na naparstki - będzie to "gablota" na 125 naparstków. Kolejne dwie mam na oku ale już innego typu. A kolejny post o szufladach zecerskich będzie dla scraperek. W listopadzie będzie post o szufladach w klimacie świątecznym - tak jak zapowiedziałam wciągnęły mnie one i będę sporo o nich pisała.
Znalazłam kolejny SAL. Tym razem są to cztery głowy Pań - każda na inną porę roku. Najbardziej znana jest ta z motylami. Nowa zabawa to SAL z Madame. Nie będę szaleć, na razie odpuszczam - mam dosyć zobowiązań na ten rok - może w przyszłym roku, zobaczymy.
Leci do mnie szuflada na naparstki - będzie to "gablota" na 125 naparstków. Kolejne dwie mam na oku ale już innego typu. A kolejny post o szufladach zecerskich będzie dla scraperek. W listopadzie będzie post o szufladach w klimacie świątecznym - tak jak zapowiedziałam wciągnęły mnie one i będę sporo o nich pisała.
piątek, 21 października 2011
Świąteczny SAL 2011 - cz. III - potroszku wyszywam.
Coś tam sobie dłubię (nie w nosie) i na SAL-owej kanwie przybyło krzyżyków.
Na koniec wyszywania zostawiam pole wokół domka - są we wzorze "pikusienkie krzyżyki". Ja chyba zrobię półkrzyżyki.
Rozpoczęłam wyszywanie od środka kanwy bo było mi tak wygodniej. Wyznaczyłam środek składając kanwę . Ponieważ jest to łatwy wzór wyszywany "teoretycznie jedną nitką" postanowiłam, że nie będę robiła na tkaninie żadnych pomocniczych linii ani nie będę używała tamborka. Tkanina może będzie wymięta ale to nie ważne i tak trzeba będzie ją odświeżyć.
A w blogu RR Słownik domkowy przeczytałam bardzo radosną wiadomość . Na mojej kanwie został wyszyty ostatni domek. Pozostaje mi nic innego niż czekać aż Pan listonosz zapuka do moich drzwi (dopiero w przyszłym tygodniu).
Na koniec wyszywania zostawiam pole wokół domka - są we wzorze "pikusienkie krzyżyki". Ja chyba zrobię półkrzyżyki.
Rozpoczęłam wyszywanie od środka kanwy bo było mi tak wygodniej. Wyznaczyłam środek składając kanwę . Ponieważ jest to łatwy wzór wyszywany "teoretycznie jedną nitką" postanowiłam, że nie będę robiła na tkaninie żadnych pomocniczych linii ani nie będę używała tamborka. Tkanina może będzie wymięta ale to nie ważne i tak trzeba będzie ją odświeżyć.
A w blogu RR Słownik domkowy przeczytałam bardzo radosną wiadomość . Na mojej kanwie został wyszyty ostatni domek. Pozostaje mi nic innego niż czekać aż Pan listonosz zapuka do moich drzwi (dopiero w przyszłym tygodniu).
poniedziałek, 17 października 2011
Świąteczny SAL 2011 - cz. II - Domek już jest.
Niestety w rzeczywistości domy nie powstają tak szybko jak w moim hafcie.
Zdjęcie robiłam dosłownie przed chwilą - kolor nie jest rzeczywisty.
Dziewczyny, które wyszywają dalsze części obrazka zwróciły już uwagę na błędy we wzorze.
Zdjęcie robiłam dosłownie przed chwilą - kolor nie jest rzeczywisty.
Dziewczyny, które wyszywają dalsze części obrazka zwróciły już uwagę na błędy we wzorze.
środa, 12 października 2011
Świąteczny Sal 2011 - cz.I - wybór muliny.
W poprzednim poście dotyczącym Światecznego Sal'a 2011 pokazywałam Wam kanwy które wstępnie wybrałam do wyszywania obrazka. Zdecydowałam, że będę wyszywała na jasno niebieskiej kanwie.
Jest to kanwa pierwsza od prawej strony (ta środkowa kanwa to inny odcień niebieskiego - niestety nie fioletowa).
Kolejny dylemat dotyczył wyboru muliny - w jakim kolorze wyszywać ? Pierwsza myśl to oczywiście biała mulina ale za chwilkę pomyślałam o niebieskim kolorze. Wyciągnęłam z zasobów mulinki w odcieniach niebieskich i w drodze eliminacji na placu boju pozostały poniższe muliny .
Wśród mulin były muliny cieniowane jednak niebieska mulina wygrała. Nadal kusi mnie też wyszywanie mulina białą. Zobaczymy może powstaną dwa obrazki ?
Rozpoczęłam już wyszywanie i jak na razie w obrazku jest tyle - rozpoczęłam wyszywanie od środka.
W trakcie wyszywania będę kombinować: z rokiem (wyszyć go czy nie), z małymi krzyżykami (jak na razie myślę o półkrzyżkach) i o mulinie metalizowanej lub/i niciach dających odblask (filmament).
Jest to kanwa pierwsza od prawej strony (ta środkowa kanwa to inny odcień niebieskiego - niestety nie fioletowa).
Kolejny dylemat dotyczył wyboru muliny - w jakim kolorze wyszywać ? Pierwsza myśl to oczywiście biała mulina ale za chwilkę pomyślałam o niebieskim kolorze. Wyciągnęłam z zasobów mulinki w odcieniach niebieskich i w drodze eliminacji na placu boju pozostały poniższe muliny .
Wśród mulin były muliny cieniowane jednak niebieska mulina wygrała. Nadal kusi mnie też wyszywanie mulina białą. Zobaczymy może powstaną dwa obrazki ?
Rozpoczęłam już wyszywanie i jak na razie w obrazku jest tyle - rozpoczęłam wyszywanie od środka.
W trakcie wyszywania będę kombinować: z rokiem (wyszyć go czy nie), z małymi krzyżykami (jak na razie myślę o półkrzyżkach) i o mulinie metalizowanej lub/i niciach dających odblask (filmament).
piątek, 7 października 2011
Zapisałam się na "Świąteczny SAL 2011".
Skusiła się na Świąteczny SAL ze względu na wzór, który będzie wyszywany.
Wzór Lili Soleil Val D'Abondance Blanc spodobał się wielu osobom. Do tej zabawy został utworzony specjalny blog "Świąteczny SAL 2011". jestem ta szczęściarą że jeszcze "załapałam się na uczestnictwo" w tej zabawie (tylko 100 osób może być zaproszonym do prowadzenia bloga choć pewnie blisko setki osób już jest) .
Drugi powód to taki że takie akcje mnie mobilizują do wyszywania. Coś mój zastój w robótkowaniu trochę trwa z rożnych powodów (trochę lenistwa, trochę chorób i obowiązków domowych, które wytapiają czas).
A obecnie moja młodsza córka Ninka znów chora tym razem wszystko na raz : zapalenie gardła, krtani i oskrzeli więc mam antybiotyk, inhalacje, syropki, krople do nosa i probiotyk w jednym.
Wzory (zostały wybrane dwa spośród 10 w drodze głosowania) wyszywane będą jednym kolorem lub mulina cieniowaną. Od razu wyciągnęłam z szafy moje zapasy materiałów i w drodze eliminacji zostały do wyboru poniższe kanwy.
Do kanw zostanie jeszcze mi wybrać kolor muliny.
A wczoraj dotarła do mnie kanwa organizatorki RR - domkowego słownika mamuśki. Będę wyszywać na jej kanwie ostatni domek.
Właśnie policzyłam uczestniczki - jest ich 93 - mała poprawka już jest 96.
Wzór Lili Soleil Val D'Abondance Blanc spodobał się wielu osobom. Do tej zabawy został utworzony specjalny blog "Świąteczny SAL 2011". jestem ta szczęściarą że jeszcze "załapałam się na uczestnictwo" w tej zabawie (tylko 100 osób może być zaproszonym do prowadzenia bloga choć pewnie blisko setki osób już jest) .
Drugi powód to taki że takie akcje mnie mobilizują do wyszywania. Coś mój zastój w robótkowaniu trochę trwa z rożnych powodów (trochę lenistwa, trochę chorób i obowiązków domowych, które wytapiają czas).
A obecnie moja młodsza córka Ninka znów chora tym razem wszystko na raz : zapalenie gardła, krtani i oskrzeli więc mam antybiotyk, inhalacje, syropki, krople do nosa i probiotyk w jednym.
Wzory (zostały wybrane dwa spośród 10 w drodze głosowania) wyszywane będą jednym kolorem lub mulina cieniowaną. Od razu wyciągnęłam z szafy moje zapasy materiałów i w drodze eliminacji zostały do wyboru poniższe kanwy.
Do kanw zostanie jeszcze mi wybrać kolor muliny.
A wczoraj dotarła do mnie kanwa organizatorki RR - domkowego słownika mamuśki. Będę wyszywać na jej kanwie ostatni domek.
Właśnie policzyłam uczestniczki - jest ich 93 - mała poprawka już jest 96.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



