środa, 9 listopada 2011

Plany robótkowe na święta.

Mam wrażenie, że znów za późno biorę się za wykonywanie robótek światecznych. Zaczęłam też powątpiewać czy zdążę ze Świątecznym SAL-em.
Moje haftowanie zostało chwilowo przerwane. Mój wolny czas zabiera teraz praca do szkoły Oliwki na konkurs - Wianek Adwentowy. Oczywiście od razu wpadły mi do głowy dwa pomysły ale postanowiłam, że będzie to wianek na miarę możliwości 7-latki - choć oczywiście będzie to moja koncepcja i nieoceniony wkład.
W ruch poszły dziurkacze. Na razie wycinamy i sklejamy scrapki (razem z Oliwią). Mamy czas do 18 listopada.


Zgłębiłyśmy wiedzę dotyczącą adwentowych wianków - znów człowiek dowiedział się czegoś ciekawego. Polecam przeczytać informacje o wieńcach adwentowych np. z Wikipedii.

W tym roku chciałabym zrobić papierowe nietypowe ozdoby - zamiast kartek.
Naliczyłam, że sporo się tego uzbiera bowiem grono koleżanek którym chciałbym coś wręczyć lub wysłać powiększa się - nie licząc rodziny. Wymianka u "sąsiadki" Cyber Julki do 6 grudnia jeszcze nie zaczęta.

Haftowane robótki też by się przydały. Przeglądając najnowsze gazetki z wzorami świątecznymi nie wiem co wybrać i czy zmieszczę się w czasie. Bardzo dużo ładnych rzeczy w gazetkach można zobaczyć.
Podobają mi się kalendarze adwentowe :

Pomimo, że wykonane są tylko 24 obrazki haftem krzyżykowym to z ich wyszyciem raczej nie zdążę. Ale może papierowy kalendarz może uda mi się zrobić.

P.S.
Rozpoczęłam już robić papierowe ozdoby ale na razie ich nie pokażę bo mają być niespodzianką.


poniedziałek, 7 listopada 2011

Najnowsze zakupy.

Szuflada zecerska już dotarła do mnie.
Bardzo mi się podoba. Podobną kupiła Kasia xgalaktyka (koleżanka z bloga Tam gdzie spadają anioły).
Podobnie jak Kasia będę chciała część półeczkę zapełnić haftami a część naparstkami. Moja szuflada nie jest zbyt zakurzona ale trochę odnowienia się przyda.


Zdjęcie poniżej przedstawia przód szuflady - uchwyt od niej jest zardzewiały i widać okienko na etykietkę.
Może widzicie ślady po ołówku w szufladzie. Prawdopodobnie ktoś napisał sobie literki dla ułatwienia ich szukania. To też dowód na to, że była używana zgodnie z przeznaczeniem.
Nie wiem kiedy zacznę coś z nią robić. Na pewno jest to zadanie długoterminowe. Na razie zbieram wzory haftów.
Kupiłam na allegro zawieszki które tez kiedyś wykorzystam.

piątek, 4 listopada 2011

Szuflady zecerskie - cz. VIII - Coś dla scraperek.

Scraperki też mogą wykorzystać szuflady zecerskie. Jednym z zastosowań może byc po prostu pólka na przechowywanie scrapowych rzeczy np. stempli.

Ponieważ przegródki w szufladach są różnej wielkości można je też wykorzystać na przechowywanie scrapek (tak sobie pomyślałam).  Tylko wtedy z szuflad (kilka) można zrobić komodę (szafkę, mebel) i w ten sposób szuflada znów używana była by zgodnie z "pierwotnym przeznaczeniem". Oczywiście taki mebel byłby duży i ciężki ale kto wie może ktoś takowy sobie zafunduje. Może zaprojektuje mebel z kilkoma szufladami - przecież wystarczy ich mieć kilka a i półka w szafce by się przydała.

Poniżej zdjęcia szuflad, na którym widać że maczała w nim swoje rączki scraperka.


Scraperki wykonują pudełka z przegródkami i je ozdabiają. Fachowo w scrapbookingu taka forma nazywa się shadow box. Klikając tutaj zobaczycie przykłady shadowbox'ów.

Scrapujące polskie dziewczyny tez mają na swoim koncie shadow boxy'y. Zapraszam do oglądania prac:
- Ania "Brises" - zrobiła dwa pudełka - tu zobaczycie jedno z nich i  Marynarskie. Jestem ciekawa jak Ania wykona zakupioną niedawno półeczkę (napisała mi w komentarzu, że stała się posiadaczką półeczki za przystępną cenę).
- w blogu sklepu Craft4You - Cyrkowy,
- Tusia - ozdobiła pudełko Configurations Tima Holtza,
- Viva - zrobiła pudełko na wyzwanie - tematyka "energetyczna",
- Kolejne 'holtz'owe" pudełko - blog sklepu "Na strychu".

środa, 2 listopada 2011

Mój słownik domkowy i Świąteczny SAL.

W poniedziałek dotarła do mnie wyczekiwana przesyłka. Mam kompletny już Słownik Domkowy. Dziś pokaże Wam to co wyszyły dla mnie dziewczyny choć jest jeszcze nie wyprany i niewyprasowany.

Tak się spieszyłam z wyszyciem mojej części słownika, że nie wyszyłam swojego nicka (choć wyszywałam moje inicjały Iza N-P - tak jak zazwyczaj się podpisuję). Musze to nadrobić przed wypraniem haftu. Zrobiłam również zdjęcie tej zwykle nie widocznej strony haftu czyli tyłu.
Poczytałam też zapiski, które poczyniły dziewczyny w moim zeszycie przygotowanym do tej zabawy. Znalazłam w nim m.in. widokówki.

Chciałabym podziękować Wszystkim za udział w zabawie. Mamuśce za zorganizowanie RR i że pomimo "przeszkód na które nie miała wpływu" dalej kontynuuje zabawę. Jestem bardzo zadowolona, że mam już pierwszy obrazek, który zawiśnie w domu który będziemy chyba jednak budować. Taka zabawa to świetny pomysł by mieć obrazek stworzony przez kilka osób. Z moich wyliczeń wynika, że będę wyszywać jeszcze jeden domek (nr 7). Swoje podsumowanie zabawy zrobię po wyszyciu właśnie tego domku.

Wyszywam sobie w wolnych chwilach SAL-owy domek. Pokażę Wam dwa zdjęcia z wyszywania kolejnych etapów.
 
Niektóre dziewczyny "zazdroszczą" postępów wyszywaniu tego obrazka. Nie mają czego. Mi już zdarzyło się kilka razy próć i teraz uwaga znalazłam kolejne błędy. Poniżej zamieszczam zdjęcie wzoru na którym zaznaczone są miejsca (zielone kółka) na które należy zwrócić uwagę.

niedziela, 30 października 2011

Jarmark Pałucki - cz. III - nasze nabytki.

W ostatnim październikowym poście pokażę Wam nasze nabytki z Jarmarku Pałuckiego.
Pierwsze zdjęcie przedstawia wianek na głowie modelki - Oliwki.
Wykonany z bibułkowych kwiatków. Jest śliczny i kosztował tylko 20 zł.
Dla Ninki kupiliśmy sarenkę z sianka czy czegoś w tym rodzaju - 35 zł. Nie jest taka mała jak może wygląda na zdjęciu - ma około 25 cm wysokości.
No i oczywiście coś da mnie. Frywolitkowe drobiazgi + złote frywlitkowe kolczyki i kartka ręcznie malowana.
Frywolitkowe zawieszki na choinkę i  igła z kości.

czwartek, 27 października 2011

Moja kolekcja - naparstki - cz. III. Naparstki z Hiszpanii.

Moja kolekcja naparstków liczy ponad 70 sztuk i ciągle rośnie. Jak do tej pory wszystkie naparstki pochodzą od znajomych (otrzymałam je jako prezenty) lub kupiłam je w miejscach w których byłam. Żadnego naparstka nie kupiłam na aukcji, z wyprzedaży czy pchlego targu. Dziś kolejna porcja  moich naparstków (nr 21-33) przywiozłam je z Hiszpanii.

 Miejscowość Pedraza (na północ od Madrytu) to cudowne średniowieczne miasteczko, które zachowało większość pierwotnych budowli do dziś. Polecam zwiedzić to miasteczko w weekend i skosztować specjału cocinillo (pieczone mleczne prosię). Z kolei La Manga (La Manga del Mar Menor) to wypoczynkowa miejscowość w pobliżu Kartaginy. Byliśmy i wypoczęliśmy w tym miejscu pomimo ostrzeżeń, że może być tam tłoczno (nie było). Miasteczko kiedyś ciche i spokojne. Dziś kurort z hotelami i apartamentowcami wybudowanymi w ostatnich latach na mierzei (20 km).
 Naparstki z Sewilli - polecam zwiedzić w okresie Wielkiej Nocy. Na pewno pozostawi niezapomniane wrażenie
 Miejscowość San Esteban de Pravia na północy Hiszpanii - bardzo urokliwe "centrum"
 Tył naparstka z Sewilli i San Esteban dla Pravia.
 Naparstki z San Esteban oraz domek -spiżarnia z Kanatbrii.
 Naparstki z Pampeluny.

Moją półkę na naparstki pokażę następnym razem. Przed nami przerwa "świąteczna".

wtorek, 25 października 2011

Świąteczny SAL 2011 - cz. IV - kolejna odsłona.

Nie startuję w żadnych wyścigach, wyszywam kiedy się da, bo mam tez chęć. Obecnie mój obrazek wygląda tak:

Znalazłam kolejny SAL. Tym razem są to cztery głowy Pań - każda na inną porę roku. Najbardziej znana jest ta z motylami. Nowa zabawa to SAL z Madame. Nie będę szaleć, na razie odpuszczam - mam dosyć zobowiązań na ten rok -  może w przyszłym roku, zobaczymy.

Leci do mnie szuflada na naparstki - będzie to "gablota"  na 125 naparstków. Kolejne dwie mam na oku ale już innego typu. A kolejny post o szufladach zecerskich będzie dla scraperek. W listopadzie będzie post o szufladach w klimacie świątecznym - tak jak zapowiedziałam wciągnęły mnie one i będę sporo o nich pisała.

niedziela, 23 października 2011

Szuflady zecerskie - cz. VII - A może zamiennik np. domek ?

Dla fanów szuflad zecerskich znalazłam pewne substytuty, które też wyglądają dobrze. Jeżeli nie uda się Wam kupić szuflady może pokombinujecie z czymś innym .
Pierwszy zamiennik to pudełko z małymi pudełeczkami. W dwóch wersjach kolorystycznych.

 
Kolejne możliwości to wiszące szafeczki- półeczki.
Ozdobiona hafcikami choinka.
Poniższe przykłady to wyszyte domki. Zorganizował ktoś SAL, w którym wyszywano konkretny domkowy wzór. Poniżej zobaczycie przykłady w różnych wersjach kolorystycznych.


Podobną skrzyneczkę szufladę można było kiedyś  kupić w Ikea.
 
Tego typu domki drewniane zazwyczaj wykorzystywane do dekoracji.


piątek, 21 października 2011

Świąteczny SAL 2011 - cz. III - potroszku wyszywam.

Coś tam sobie dłubię (nie w nosie) i na SAL-owej kanwie przybyło krzyżyków.
Na koniec wyszywania zostawiam pole wokół domka - są we wzorze "pikusienkie krzyżyki". Ja chyba zrobię półkrzyżyki.
Rozpoczęłam wyszywanie od środka kanwy bo było mi tak wygodniej. Wyznaczyłam środek składając kanwę . Ponieważ jest to łatwy wzór wyszywany "teoretycznie jedną nitką" postanowiłam, że nie będę robiła na tkaninie żadnych pomocniczych linii ani nie będę używała tamborka. Tkanina może będzie wymięta ale to nie ważne i tak trzeba będzie ją odświeżyć.

A w blogu RR Słownik domkowy przeczytałam bardzo radosną wiadomość . Na mojej kanwie został wyszyty ostatni domek. Pozostaje mi nic innego niż czekać aż Pan listonosz zapuka do moich drzwi (dopiero w przyszłym tygodniu).

czwartek, 20 października 2011

Jesienne dary.

Jesień już mamy na całego dlatego u nas w domu  można znaleźć jesienne akcenty. Pierwsze z nich to babie lato jakie utkałyśmy z Oliwką. W ubiegłym roku Oliwka robiła podobne w szkole i spodobały się one wielu osobom. Kasztanów i wełny u nas ci dostatek więc z ich zrobieniem nie miałyśmy większych problemów.
Naszym tego rocznym hitem są chipsy jabłkowe. Kupiliśmy dwie paczuszki gotowych chipsów jabłkowych w sklepie. Zasmakowały one wszystkim ale cena około 2 zł za parę plasterków jest powalająca. Za 2zł można kupić 750 gram owoców. Fakt, że nie liczymy kosztów suszenia owoców ale .... chipsy robią furorę w szkole i nie tylko. Obecnie suszarka chodzi kiedy tylko jest to możliwe.
Robiąc zakupy bardzo prozaiczne natrafiłam na :
Oliwka zapytała czy można kupić więcej serduszkowych ziemniaków. Niestety takie okazy to rzadkość.

wtorek, 18 października 2011

Kolejna zabawa.

Na prośbę Mysi wyłaczyłam moderowanie komentarzy - zobaczę jak to działa i czy można się bez tego obejść. Nie jestem biegła w obsłudze bloga ale spróbuje.

Zapisałam się na kolejne wyzwanie -zabawę "Wymiankę - Choinka pod choinkę". Oragnizuje ją Cyber Julka.
Baner tej że wymianki juz zamieściłam w panelu po prawej stronie.

Kusi mnie też i zaprasza do swojej zabawy moja dobra koleżanka po fachu.  ATC u Agnieszki to wyzwanie papierowe - scrapowe. U Agnieszki można wybrać temat/kolor i zrobić 9 ATC (trochę dużo choć sama forma wielka nie jest 6,4x8,9 cm)
Co to jest ATC możecie poczytac w tym blogu.

Mój mąż tym razem z Belgii nie zapakował tak obficie walizki jak poprzednim razem - było raczej skromnie. Za to tradycyjnie były gofry, czekoladki i naparstki. Kupił ich dla mnie 3.
Poniżej zdjęcia najnowszych nabytków.

Od jakiegoś czasu nosimy się z zamiarem ...
zrealizowania jednego z naszych marzeń - budowie Naszego Domu.
Mamy wiele planów, zbieramy opinie i przygotowujemy się na razie teoretycznie.
Chęci są, zdrowie dopisuje.
Na razie szukamy podstawy pod budowę domu - działki.
Jeżeli na jakiś czas porzucę działalność na tym blogu (mam nadzieję że dopiero za jakiś czas nie prędko ale wolę Was o tym uprzedzić) na pewno poprowadzę internetową książkę budowy Naszego Domu.
Jeżeli będziecie chciały czytać o wszelkich sprawach, zdarzeniach, naszych opiniach czy spostrzeżeniach chętnie i tam Was zobaczę. Adres blogu podam jak tylko go założę.