poniedziałek, 23 maja 2011

Spotkania Kreatywnych Kujawianek (SKK

W mieście Bydgoszczy spotykają się scrapujące dziewczyny. Kujawianki (choć ja jestem raczej Pałuczanką) spotykają się raz w miesiącu i mile spędzają czas. Napisałam do Oli i dostałam "pozwolenie".  W miłym gronie i sympatycznej atmosferze szybko mija czas. Dziewczyny dzielą się swoimi doświadczeniami, organizują wymianki i uczą się na wzajem innych robotek.

Jednym z moich papierowych dzieł jakie robiłam na organizowaną na spotkaniu wymianke było pudełko na fotografie. Robiłam je dla kogoś. Miało być wiosennie w stylu Shabby Chic. Wiosennie to nie problem gorzej ze stylem. Zaznajomiłam się z nim w internecie i spanikowałam. Postanowiłam zrobić pudelko po prostu z rzeczy jakie mam i jakie dokupiłam w ostatnich dniach (Allegro oczywiście mnie wspomogło i pewna bliska osoba). Po pierwszym wieczorze moje pudełko (miało być małe np. po butach) wyglądało tak: 



Końcowy efekt był następujący:



Ja z efektu byłam zadowolona. Całość zapakowałam w szary papier ale zdjęcia już nie zrobiłam. Ja z kolei otrzymałam takie oto pudełko:


a w nim znajdowały się: 

Wszystko śliczne i apetyczne (herbaty już wypróbowane wszyscy je pijemy każdy inną, mąż - białą, ja - bambusową a Oliwka "relaksującą" -  Hawajski sen). Szydełkowa kurka mnie rozbroiła - Ci co czytają mojego bloga regularnie wiedzą, że lubię szydełkowe robótki. Jajko ręcznie malowane o mały włos wylądowałoby w śmietniku jest bowiem z wydmuszki. Wszystko na spokojnie obejrzałam w domu. Bardzo dziękuję AniMani.

P.S. Moje pudełeczko okazało się największym pudłem choć było po butach Oliwki.


Ostatnie spotkanie, w którym uczestniczyłam miało miejsce w miniony weekend (21.05.2011). O tym napiszę w kolejnym poście.

 

piątek, 20 maja 2011

Czekam... - może się doczekam

A czekam na obiecane zdjęcia od Pani, która prowadziła kurs decoupage'u (dzwoniłam i rozmawiałam już z nią dwa razy) - obiecała że podeśle. Będę ją molestować dalej.

Czekam też na kolejną kanwę w ramach zabawy RR-domki.
Zapisałam się do tej zabawy zorganizowanej przez mamuśkę73 - Agnieszkę prowadzącą bloga "Igłą i pędzelkiem II".
Agnieszka opisała w ostatnich postach o "problemach" związanych z ta zabawą.
Na szczęście mam posty i zdjęcia z mojego "starego bloga". Opublikuję tutaj dotychczasowe wpisy z RR domkowego. Będę też je publikować w specjalnym blogu założonym do tego celu.
Ja organizowałam Haftowany Secret Pal (HSP I i II) i też nie obyło się bez przeszkód.W końcu HSP upadło - nie ma chętnych do organizowania tej wymianki. Powstają jednak inne zabawy dla robótkujących osób.
Z moich ostatnich doświadczeń (związanych też z przeprowadzka i urządzaniem nowego lokum) stwierdzam, że ... ludziom przestaje zależeć.
Nie wszystkim bo są osoby, które dotrzymują słowa i nawet drobna rzecz jest dla nich sprawą honorową.
Ja chodzącą świętością nie jestem ale staram się aby rzeczy których się podjęłam dokończyć lub poinformować o opóźnieniu.

sobota, 14 maja 2011

Kartki kominujne

Zanim przejdę do kartek wspomnę tylko o wczorajszych zakłóceniach na blogerze.
Kilka osób skarżyło się na jego działanie i ja też. Ostatni publikowany post (o przecenach) zniknął i komentarz do niego też.
Dziwnym trafem post mogłam odzyskać ale komentarza już nie.


W tym roku aż pięciu chłopców przystępuje lub przystąpiło do pierwszej Komunii Świętej (z grona moich znajomych) - żadnej dziewczynki. Postanowiłam wykonać dla nich pamiątki. Zebrałam materiały i zaczęłam je wstępnie przygotowywać. Na przeszkodzie do ich ukończenia stanęła rzecz martwa - złośliwa - drukarka. Zabrakło w niej tuszu. Na kilka dni zostałam uziemiona.
Poniżej kartki jakie "skombinowałam" z tego co miałam.





Dziś byłam na kursie z decoupage'u. Czekam na zdjęcia które robiła nam podczas pracy organizatorka zajęć. Mam nadzieję, że o dzisiejszej twórczej sobocie będę mogła napisać najpóźniej w przyszłym tygodniu.

czwartek, 12 maja 2011

Lubię przeceny.

Kto nie lubi przecen ?
Chyba większość - tak jak ja jednak je lubi, można wtedy "obłowić się" w mniej lub bardziej przydatne rzeczy. Moja ostatnia okazja nadarzyła się w likwidowanej pasmanterii.  Kupiłam więc guziki i tasiemki - zawsze się przydadzą. Symboliczne ceny jak 0,1 zła za 500 sztuk guzików czy 1,80 za 50 metrów tasiemki.

wtorek, 10 maja 2011

Kwiatowy dywan w Bydgoszczy

W miniony weekend w jednym z przywróconych do życia miejsc w Bydgoszczy (Wyspa Młyńska), zorganizowano usypywanie dywanu z kwiatów. Jestem miłośniczką kwiatów (mąż też) więc nie mogłam takiej imprezy opuścić. Dywan usypywany był z TULIPANÓW.
Kwiaty były zrywane na plantacji, która specjalizuje się w hodowli cebulek tego kwiatu. Aby cebulki osiągnęły wymaganą przydatność do sadzenia w następnym sezonie muszą mieć oberwany kwiatostan. Normalnie zerwane kwiaty znalazłyby się na śmietniku, a tu proszę  przyjemnie i pożytecznie wykorzystano zebrany materiał. Ja popieram takie akcje. Poniżej kilka zdjęć.






W jednym z budynków stojących obok zorganizowano wystawę tulipanów - prezentowanych było około 80 odmian.



sobota, 7 maja 2011

Moje Litlle Green'y zobaczy świat

Wszyscy odwiedzający mojego "starego" bloga zapewne widzieli moje wyszyte Little Green'y. Wyszywałam je dla mojej starszej córki Oliwii. Wyszyłam wszystkie cztery stworki.

Tak prezentują się już w ramkach.



Moja córka uznała, że najładniejszy obrazek przedstawia śpiącego Little Green'a w koszyku.


Pewnego dnia przy pomocy mojego "osobistego tłumacza" odważyłam się napisać do wydawnictwa, które publikowało wzory z Little Green'em. Diane z Cross Stitch Crazy odpisała mi po kilku dniach, że chętnie opublikują moje prace. Moje stworki będą mogli oglądać inni - prawie na całym świecie (ci którzy zobaczą lub kupią gazetkę w najbliższej przyszłości). Dokładnej daty publikacji nie znam. Diane poinformowała mnie, że w przyszłości nie planują kolejnych wzorów Little Green'ów. Szkoda bo marzył mi się kalendarz ze stworkami, taki w stylu kota Nelsona, który może na otarcie łez wyszyję. Czekam na publikację z niecierpliwością.


niedziela, 1 maja 2011

Wprowadzę zakaz

W mojej rodzinie i rodzinie mojego męża (w wielu polskich innych rodzinach też) obowiązuje pewna nie pisana "przyjemna" zasada obdarowywania dzieci słodyczami zwłaszcza na święta.
Jestem bardzo wdzięczna za każdą rzecz jaką moje pociechy otrzymują (nawet najdrobniejszą). Na tego roczne święta Wielkiejnocy jednak chyba wszyscy przegięli. Faktem jest, że trochę najbliższej rodziny jest i wystarczy, że każdy kupi tylko tabliczkę czekolady lub "zestaw świąteczny" a uzbiera się torba słodyczy.
Poniżej wyroby czekoladowe.

Trochę innych słodkości też się uzbierało.

Taka ilość słodyczy w zupełności starczyłaby do kolejnych świąt. W naszym domu jednak większość słodyczy leży i po terminie są wyrzucane. Chyba ze słodyczy najszybciej "zniknęłby" ciastka, batony i inne rzeczy byle nie czekolady.

środa, 27 kwietnia 2011

Pinkeep gigant

Udało mi się ukończyć Pinkeep'a w wyznaczonym terminie.
Wpis na pinkeepowym blogu zdążyłam zamieścić przed świętami.
Wyszedł gigant w rozmiarze 13x19 cm.
Co tam rozmiar - ładnie wyszedł sam haft.

piątek, 22 kwietnia 2011

Niespodziewjaka druga

Druga "niespodziewjka" nadeszła od Agnieszki z Brukseli. Znów adres zmylił mnie, ale nie obrażam się kiedy otrzymuję ręcznie wykonane rzeczy. Agnieszka przygotowała dla mnie w ramach zabawy "Podaj dalej" poniższe rzeczy:

W przesyłce znalazła się kartka z życzeniami świątecznymi. Aga chyba wie, że lubię kolor zielony. Karteczkę z życzeniami świątecznymi przysłała mi również inna Agnieszka. Ta Agnieszka z kolei przysłała również kartę z życzeniami w ulubionym klimacie - z Tildą.
Wszystkie te rzeczy dziewczyny pokazywały w swoich blogach.
 Dziękuje Wam pięknie za cudowności.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Niespodziewjaka pierwsza

Trafiła do mnie od Magdy. Nie mogłam po stemplu na kopercie zgadnąć od kogo nadeszła do mnie przesyłka (nadano ją w Polsce), ale już po nadawcy wiedziałam kto mi zrobił niespodziankę.

 Zawartość zaskoczyła mnie bardzo bo ... same zobaczcie.
Pierwsze zdjęcie pokazuje opakowane rzeczy, do których musiałam się dobrać.

 Na pierwszy rzut oka widać szydełkowe robótki.

  W lewym górnym rogu widać coś - to coś to zrobiona przez Magdę kartka. Magda zagląda do mnie regularnie i wie, że zaczęłam robić karteczki i inne rzeczy z papieru. Poniżej zobaczycie zbliżenia kartki.

Super pomysł !!!




Dziękuję Magdzie za wspaniałe prezenty.


środa, 20 kwietnia 2011

Wielkanocny pinkeep.

Pisałam Wam w moim blogu, że zapisałam się na wyszywanie Wielkanocnego Pinkeepa.
Wybrałam obrazek z kalendarza jaki otrzymałam w prezencie gwiazdkowym lat 2 może 3 temu.
Jest w nim parę ładnych wzorków (kalendarz zawiera 365 wzorów po 1 na każdy dzień roku).
Dosłownie na ponad 350 wzorów jest niewiele takich, które może kiedyś wyszyję. 
Oto postępy w wyszywaniu mojego ostatniego dzieła.





W kolejnym poście napiszę Wam o ostatnich "niespodziewajkach", które do mnie trafiły.

wtorek, 19 kwietnia 2011

Rozstanie ze starym blogiem

Witam !
Blog utworzyłam  już jakiś czas temu to był wykorzystywany zazwyczaj do podglądania innych blogów.

Jest mi żal rozstawać się ze starym bowiem przyzwyczaiłam się do niego.
Wiem,że dla większości z Was będzie to plus bo... łatwiej można będzie komentować.
Będę tutaj Wam pokazywać to co robię - no może czasem napiszę coś więcej.

Na obecną chwilę nie robię dużo bo mam mało czasu - dużo spraw do załatwienia (nowe-stare  miejsce) no i Ninka, którą trzeba dosłownie pilnować na każdym kroku.
Mam nadzieję, że nadal będziecie mnie wirtualnie odwiedzać,

czwartek, 3 marca 2011

Przygotowania do obrusu


Kilka lat temu wpadła mi w oko ciekawy wzór haftu krzyżykowego na serwetkę.
Wzór opublikowany w gazetce Burda skserowałam i rozpoczęłam zbierać materiały do tego haftu.

Haft w klimacie jednego  z moich ulubionych kierunków w sztuce :)
Kupiłam już materiał (kremowy) i mulinę -muliny są w antycznych (przybrudzonych kolorach).

Materiał nie jest kanwą ale mam gruby splot - chciałabym wyszyć obrus więc będzie to duże przedsięwzięcie.

wtorek, 18 stycznia 2011

Moje papierowe prace z ubiegłego roku.

Witam !
Oprócz haftów moim hobby stało się robienie kartek.
Dziś pokazuję moim zdaniem najlepsze z roku 2010.
Poniższa kartka została wykonana na 18-ste urodziny.
Dwie poniższe kartki mogą być wykorzystane zarówna no Chrzest jak i Komunie Święta.
Tak przyozdobiłam prezent dla Państwa Młodych - komplet noży ;)
A to kartki zaproszenia na Jubileusz wykonane dla moich rodziców.
To tyle na dziś zachęcam Was do tworzenia własnych kartek.